„W Polsce premia za dyplom wciąż rośnie” – mówi prof. Marek Rocki. I ma rację.

Nie studiować, to jak rzucać monetą. Może się uda, a może całe życie za kasą w Biedronce. Statystyki nie kłamią – to nie opinie, to twarde dane.

Zacznijmy od pieniędzy. Bo o to chodzi.

63,43 procent. Tyle wynosi średnia premia płacowa za wyższe wykształcenie w Polsce – dane ZUS, rocznik 2022. To nie są grosze. To realna różnica między żyć, a wegetować. Mężczyźni z dyplomem zarabiają 69–74% więcej niż ci, którzy edukację zakończyli na gimnazjum. Kobiety – 63–71% więcej. Można się śmiać z humanistów, ale nawet oni przebijają ludzi bez studiów.

Nie wierzysz? To patrz.


Informatyk – 7 356 zł brutto

Pielęgniarka – 7 330 zł brutto

Ekonomista – 6 289 zł

Manager po „zarządzaniu” – 4 766 zł

Pedagog – 4 108 zł

Dane ELA, pierwszy rok po studiach.

Nawet jeśli po studiach sprzątasz korytarz, to przynajmniej z lepszą pensją niż ten, co go nie skończył. Bo w Polsce dyplom to waluta.


Rynek pracy: nie jesteś nikim z dyplomem.

ELA, czyli Ekonomiczne Losy Absolwentów – najlepszy system monitorowania kariery zawodowej młodych ludzi w Europie – pokazuje brutalną prawdę.

94% pielęgniarek ma pracę w ciągu 1,1 miesiąca po studiach.
Informatyk? WWZ 1,12 (czyli zarobki powyżej średniej w powiecie), WWB 0,53 (bezrobocie niższe niż reszta).

I tak wygląda życie tych, którzy wybrali mądrze.


Ale są też głupcy.

W 2022 r. najwięcej absolwentów miały: zarządzanie, pedagogika, administracja. A potem płacz, że „nie ma pracy”, „system jest zły”. Nie, po prostu studia wybrane źle.

Bo kierunek kierunkowi nierówny. Co z tego, że 22 tysiące ludzi kończy zarządzanie, skoro tylko 76% z nich znajdzie pracę w pierwszym roku, i to za pensję niższą o kilka tysięcy niż informatyk czy pielęgniarka?


Deficytowe znaczy złote.

Barometr Zawodów na 2024 rok mówi jasno: brakuje lekarzy, pielęgniarek, położnych, fizjoterapeutów, księgowych, psychologów.

Czyli studia mają sens. Ale tylko te, które rynek potrzebuje. Nie każda książka z indeksu daje chleb.


A co z przyszłością?

Dane z systemu ELA z pięciu lat po studiach pokazują, kto zyska, a kto przegra:

Obszar studiówZmiana WWZ (zarobki)Zmiana WWB (bezrobocie)
Nauki techniczne+0,45–0,63
Medyczne i zdrowotne+0,42–0,35
Ścisłe+0,39–0,74
Humanistyczne+0,22–0,51
Sztuka+0,17–0,38

Sztuka i humanistyka? To hobby. Techniczne i medyczne? To inwestycja.


Wnioski? Dosadne. Jak trzeba.

1. Studiować warto. I to bardzo.
2. Ale nie wszystko jedno co.
3. Chcesz zarabiać? Wybierz ścisłe, techniczne, medyczne.
4. Chcesz płakać na rynku pracy? Idź na zarządzanie.
5. Humanistyka i sztuka to ładne dodatki, ale nie kariera.

Bo studia to nie tylko wiedza. To bilet do lepszego życia. Ale tylko wtedy, gdy nie wybierasz ich jak losu na loterii.

Previous Post

MMA vs. boks – dlaczego faceci wolą przemoc w klatce

Next Post

Męskie perfumy, które robią wrażenie na kobietach (według nauki)