Rodzice dali dzieciom smartfony. Teraz chcą, żeby szkoła posprzątała ten bałagan

Debata, która rozgrzewa całą Polskę.

38 procent polskich dzieci poniżej piątego roku życia już korzysta ze smartfonów – a potem ci sami rodzice, którzy wręczyli swoim pociechom elektroniczne niańki, oczekują od nauczycieli cudów.

Smartfony w szkołach stały się jednym z najgorętszych tematów edukacyjnych 2025 roku. Według raportu Fundacji GrowSPACE, ponad połowa (51,59%) placówek oświatowych w Polsce zdecydowała się na ograniczenia w korzystaniu z telefonów komórkowych. To temat, który podzielił społeczeństwo, ekspertów i polityków.

Większość Polek i Polaków – blisko trzy czwarte (73%) – jest za zakazem korzystania ze smartfonów przez uczniów, w szkołach i placówkach oświatowych, jak wynika z badania CBOS przeprowadzonego w marcu 2025 roku. Jednocześnie na brak takiego zakazu na poziomie ogólnopolskim najczęściej wskazują badani mający poniżej 25 lat – to jedyna grupa wiekowa, w której nie przeważa poparcie dla zakazu.

Skala zjawiska: najmłodsi przed ekranami

Dane są alarmujące. CBOS wylicza, że 38 proc. dzieci poniżej piątego roku życia korzysta z urządzeń cyfrowych. Jedna trzecia rodziców zadeklarowała, że ich potomkowie w wieku między 12 a 23 miesiącem życia korzystają z urządzeń mobilnych.

Czas spędzany przed ekranem rośnie dramatycznie z wiekiem:

  • U nastolatków kontakt z urządzeniami wyraźnie się wydłuża – to minimum trzy godziny dziennie, a wśród najstarszych roczników nawet cztery godziny
  • CBOS wylicza, że z każdym rokiem życia dziecka czas ten rośnie średnio o 17 minut
  • 97 proc. badanych korzysta z sieci bezprzewodowo (smartfon, tablet, laptop) spędzając online przeciętnie 4 godziny na dobę

Geografia zakazu: różnice regionalne

Polityka szkół wobec smartfonów różni się znacząco w zależności od regionu:

  • Najwięcej szkół z zakazem znajduje się w województwach lubuskim (80%) i świętokrzyskim (71,43%), podczas gdy najmniej restrykcyjne pod tym względem jest województwo zachodniopomorskie (37,50%)
  • W około 15% szkół wprowadzono depozyty, w których uczniowie zostawiają swoje urządzenia na czas zajęć – takie rozwiązanie funkcjonuje najczęściej w województwie lubuskim (40%)

Rodzice: klucz do rozwiązania problemu

Cyfrowa nierówność w domach

Dzieci z rodzin w złej kondycji ekonomicznej spędzają ze smartfonem, tabletem lub komputerem średnio 220 minut dziennie, podczas gdy w gospodarstwach o przeciętnej sytuacji jest to 136 minut, a w dobrze sytuowanych – 121 minut. To pokazuje, że problem ma także wymiar społeczny.

Brak świadomości i zaangażowania

Badania Fundacji Dbam o Mój Z@sięg ujawniają szokujące dane:

  • Ok. 10% badanych uczniów przyznaje, że ich rodzice w ogóle nie interesuje się ich życiem cyfrowym
  • Co trzeci uczeń przyznał, że jego rodzic w ogóle nie wie, do czego jego dziecko używa internetu i smartfona
  • 60,6% uczniów twierdzi, że rodzice nie uczą ich odpowiedzialnego korzystania z internetu oraz smartfona
  • 26% uczniów w ogóle bądź w znikomym stopniu mogłaby liczyć na pomoc swoich rodziców w przypadku wystąpienia czegoś niepokojącego w internecie

Sharenting – niebezpieczny trend

Aż 40% rodziców dzieli się w internecie zdjęciami i filmami, na których są dzieci. Rocznie wrzucamy do sieci średnio 72 zdjęcia i 24 filmy ze swoimi pociechami. To zjawisko sharentingu, które stanowi dodatkowy problem w kontekście cyfrowego bezpieczeństwa dzieci.

Głosy ekspertów: między zakazem a edukacją

Prof. Manfred Spitzer, neurobiolog: “Wprowadzenie całkowitego zakazu korzystania ze smartfonów w szkołach byłoby pomocne. Uczniowie nie mieliby wtedy argumentu, ze ‘inni też mają smartfony'”. Ekspert podkreśla długofalowe zagrożenia zdrowotne związane z nadmiernym korzystaniem ze smartfonów.

Marek Pleśniar, dyrektor OSKO: “Pozostawiłbym to szkołom. Nie zapominajmy, że smartfony to bardzo pożyteczne narzędzie, mogą pomóc nauczycielowi w przeprowadzeniu ciekawej lekcji, a restrykcyjny, odgórny zakaz uniemożliwiłby ich wykorzystanie w takich celach”.

Sławomir Broniarz, prezes ZNP: Nauczyciele sygnalizują, że dużo lepszym rozwiązaniem jest zakaz wprowadzony centralnie, ustawowo przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, ponieważ indywidualne decyzje szkół narażają je na konflikty z rodzicami.

Konsekwencje zdrowotne i rozwojowe

Eksperci wskazują na szereg problemów wynikających z nadużywania smartfonów:

Problemy zdrowotne:

  • Nawet co trzeci pierwszoklasista może mieć problemy ze wzrokiem – wynika ze wstępnych szacunków badań katowickich uczniów
  • Prawie co czwarty uczeń zaznacza, że w ostatnim roku szkolnym korzystał z pomocy lekarskiej, bo pogorszył mu się wzrok
  • Co dziesiąty korzystał z pomocy lekarskiej bo miał problemy z kręgosłupem

Problemy psychologiczne i społeczne:

  • Ponad 61% starszych nastolatków uważa, że powinno mniej korzystać ze smartfonów, ale jednocześnie 37,5% próbowało to zrobić – bez powodzenia
  • Co trzeci nastolatek (33,6%) wykazuje wysokie natężenie wskaźników problematycznego użytkowania Internetu (PUI), a trzech na stu – bardzo wysokim (3,2%)
  • Narastające trudności z koncentracją uwagi i zapamiętywaniem oraz spadek kreatywności

Perspektywa międzynarodowa

Polska nie jest odosobniona w tej debacie. Rozwiązania ogólnokrajowe dotyczące zakazu używania telefonów w szkołach obowiązują już we wszystkich szkołach Holandii, Francji, Włoch, Grecji, Portugalii i Chin.

W Korei Południowej wejdzie w życie ustawa zakazująca korzystania ze smartfonów i urządzeń mobilnych podczas zajęć w szkołach podstawowych i średnich. Nowe przepisy przeszły przez parlament zdecydowaną większością głosów – 115 deputowanych poparło ustawę przy 163 obecnych.

Projekt ustawy w Polsce

Sejm zajmie się poselskim projektem zmian w prawie oświatowym – zakaz ma obowiązywać w podstawówkach. Projekt wnieśli posłowie Polski 2050 – Szymon Hołownia obowiązywał wprowadzenie takich zmian podczas kampanii prezydenckiej.

Rządowy projekt ustawy przewiduje również pewne wyjątki od zakazu korzystania z telefonów w szkołach, np. podczas monitorowania stanu zdrowia ucznia. Nowe przepisy mają wejść w życie od roku szkolnego 2025/2026.

Perspektywa nauczycieli: między teorią a praktyką

Nauczyciele znajdują się w trudnej sytuacji. Z jednej strony statut szkoły może zabraniać korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych w trakcie trwania zajęć, z drugiej szkoła nie ma jednak uprawnień do rekwirowania przedmiotów należących do uczniów.

W praktyce wiele szkół radzi sobie różnorodnymi metodami:

  • Wprowadzenie depozytów na telefony
  • Wyznaczone miejsca do odkładania telefonów podczas lekcji
  • Wykorzystanie smartfonów jako narzędzi dydaktycznych
  • Organizacja “Dni bez telefonu”

Odpowiedzialność rodziców: kluczowe wyzwanie

Paradoks cyfrowego rodzicielstwa

Chociaż rodzice przyznają, że potrzebują wsparcia w tej roli, uważają się za przede wszystkim odpowiedzialnych za pomaganie dzieciom w pozytywnych doświadczeniach online. Jednocześnie sami często nie dają dobrego przykładu.

66 proc. respondentów stwierdziło, że kompetencje cyfrowe są istotnym elementem edukacji dzieci, ale jednocześnie ponad 60 proc. ankietowanych ocenia, iż w polskiej szkole przykłada się zbyt małą wagę do kształcenia w zakresie technologii.

Eksperci o wieku pierwszego kontaktu z technologią

Magdalena Bigaj, prezes Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa, rekomenduje: “Osobiście rekomenduję odłożenie w czasie kontaktu z telefonem do około 10. roku życia, wcześniej limitowane używanie ekranu komputera oraz chronienie dzieci przed używaniem mediów społecznościowych do 13. roku życia”.

Podsumowanie: wspólna odpowiedzialność

Debata o smartfonach w szkołach ujawnia głębszy problem – brak spójnej strategii cyfrowego wychowania. Eksperci wskazują, że całkowity zakaz używania smartfonów w szkołach to stawianie sprawy na ostrzu noża – tym bardziej, że dorośli niekoniecznie są wzorem do naśladowania, jeżeli chodzi o cyfrową higienę.

Rozwiązanie wymaga:

  1. Świadomego zaangażowania rodziców – to oni są pierwszymi nauczycielami cyfrowej higieny
  2. Edukacji cyfrowej zamiast samych zakazów
  3. Współpracy między rodzicami, szkołą i uczniami
  4. Dobrego przykładu ze strony dorosłych
  5. Systemowego wsparcia dla szkół i rodzin

Jak zauważa jeden z ekspertów: “Szkoła staje się w tej perspektywie polem walki wszystkich ze wszystkim”. Zamiast tego, potrzebujemy budowy wspólnoty, której najwyższym celem jest zdrowy rozwój młodych ludzi w cyfrowym świecie.

Ostateczny wniosek jest prosty, choć trudny do zaakceptowania: bez aktywnego, świadomego zaangażowania rodziców, żadne regulacje szkolne nie rozwiążą problemu. To rodzice są kluczem do sukcesu – lub porażki – w walce o zdrowe relacje dzieci z technologią.


Reportaż przygotowany na podstawie najnowszych badań CBOS, raportów Fundacji GrowSPACE, wypowiedzi ekspertów oraz analizy projektów ustaw dotyczących używania smartfonów w polskich szkołach (stan na wrzesień 2025).

Previous Post

Mieszkanie za milion: Dlaczego młodzi Polacy nigdy nie kupią własnego M

Next Post

Pokolenie K: Dlaczego polska młodzież ucieka w ketaminowy trans?