iRobot, firma która stworzyła kategorię domowych robotów sprzątających, dziś walczy o przetrwanie. Historia upadku amerykańskiego giganta to opowieść o regulacjach, które miały chronić konkurencję, ale mogą doprowadzić do jej zniszczenia – i o chińskich konkurentach, którzy przejęli rynek stworzony w MIT.
Początek końca: transakcja, która miała uratować Roombę
W sierpniu 2022 roku Amazon ogłosił plan przejęcia iRobot za 1,7 miliarda dolarów. Dla wielu obserwatorów rynku było to logiczne połączenie – gigant e-commerce wchodził głębiej w segment inteligentnego domu, kupując twórcę najpopularniejszego robota sprzątającego na świecie. Wartość transakcji później została obniżona do 1,42 miliarda dolarów po tym, jak iRobot zaciągnął nowy dług.
Ale ta fuzja nigdy nie doszła do skutku. W styczniu 2024 roku Amazon i iRobot ogłosiły wspólnie, że rezygnują z przejęcia, powołując się na brak możliwości uzyskania zgody regulatorów w Unii Europejskiej. Komisja Europejska obawiała się, że Amazon mógłby wykorzystać swoją pozycję jako marketplace do faworyzowania Roomby kosztem konkurencyjnych odkurzaczy robotycznych.
Przejęcie było również przedmiotem kontroli antymonopolowej w Stanach Zjednoczonych – prawnicy Federalnej Komisji Handlu poinformowali Amazon o zamiarze zakwestionowania transakcji. Senatorka Elizabeth Warren wraz z innymi demokratami w Kongresie wysłała list do przewodniczącej FTC Liny Khan, wzywając do zablokowania transakcji ze względu na “historię antykonkurencyjnych praktyk Amazon”.
Kaskada zwolnień i rezygnacja założyciela
Konsekwencje dla iRobot były natychmiastowe i dramatyczne. 29 stycznia 2024 roku firma ogłosiła redukcję zatrudnienia o około 350 pracowników, co stanowiło 31 procent całej kadry, oraz rezygnację Colina Angle’a ze stanowiska prezesa i CEO. Angle, współzałożyciel firmy jeszcze jako student MIT w 1990 roku, przez ponad 33 lata budował imperium robotyki konsumenckiej.
Firma była rentowna każdego roku od debiutu na giełdzie w 2005 roku, ale zaczęła notować straty co kwartał od IV kwartału 2021 roku, kumulując ponad 550 milionów dolarów strat. iRobot był zmuszony zaciągnąć dodatkowe 200 milionów dolarów długu w 2023 roku, by utrzymać działalność podczas oczekiwania na zamknięcie transakcji z Amazonem.
W maju 2024 roku iRobot ogłosił nowego CEO – Gary’ego Cohena, menedżera z 25-letnim doświadczeniem w zarządzaniu kryzysowym, wcześniej szefa Timex i Qualitor Automotive. W przeciwieństwie do Angle’a, który był robotykiem z wykształcenia, Cohen to przede wszystkim biznesmen specjalizujący się w restrukturyzacjach firm w kryzysie.
Spirala spadków: od lidera do walki o przetrwanie
Sytuacja finansowa firmy pogorszyła się od momentu, gdy Amazon wycofał się z przejęcia – przychody w czwartym kwartale 2024 roku spadły o 44 procent rok do roku do 172 milionów dolarów, nie osiągając oczekiwań analityków na poziomie 180,8 miliona dolarów.
W marcu 2025 roku iRobot ostrzegł, że istnieje “istotna wątpliwość” co do zdolności firmy do kontynuowania działalności przez co najmniej kolejne 12 miesięcy. To formalne ostrzeżenie księgowe znane jako “going concern” – sygnał, że firma może nie przetrwać najbliższego roku bez radykalnych zmian.
Liczby z trzeciego kwartału 2025 roku są jeszcze bardziej alarmujące. Przychody spadły do 145,8 miliona dolarów – o 24,6 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, przy zaledwie 24,8 miliona dolarów gotówki na koncie. Firma ostrzegła, że jeśli nie zdobędzie kapitału, “może być zmuszona do znacznego ograniczenia lub zaprzestania działalności i prawdopodobnie będzie szukać ochrony przed bankructwem”.
W październiku 2025 roku akcje iRobot spadły o 33 procent po tym, jak firma poinformowała, że ostatni pozostały potencjalny nabywca wycofał się z procesu po “długim okresie wyłącznych negocjacji”.
Chiński najazd: jak Roborock i Ecovacs zjadły lunch Roombę
Podczas gdy iRobot walczy o przetrwanie, chińscy konkurenci dominują globalny rynek. W 2024 roku Roborock po raz pierwszy w historii wyprzedził iRobot w rocznej sprzedaży robotycznych odkurzaczy, zdobywając 16 procent światowego rynku pod względem wolumenu i 22,3 procent pod względem przychodów.
Pięć największych producentów robotów sprzątających na świecie to obecnie wyłącznie firmy chińskie: Roborock, Ecovacs, Dreametech, Xiaomi i Narwal Robotics, które łącznie odpowiadały za prawie 70 procent globalnego rynku pod względem wysłanych produktów w drugim kwartale 2025 roku. iRobot zajmuje dopiero szóste miejsce.
To dramatyczny spadek dla firmy, która w 2016 roku kontrolowała 64 procent światowego rynku robotycznych odkurzaczy, a do 2020 roku jej udział spadł do 46 procent. Ecovacs zwiększył swój udział z 7 procent w 2014 roku do 17 procent w 2020 roku.
Łączna wartość rynkowa Ecovacs osiągnęła około 44 miliardów yuanów, co stanowi około pięć razy więcej niż wartość iRobot. Przychody Ecovacs za pierwsze dziewięć miesięcy 2022 roku wyniosły 10,1 miliarda yuanów (około 1,46 miliarda dolarów), przekraczając całoroczne przychody iRobot za 2022 rok (około 1,18 miliarda dolarów).
Dlaczego Chińczycy wygrywają?
Sukces chińskich producentów nie wynika tylko z niższych cen. Claire Zhao, starszy analityk IDC China, wskazuje, że sukces chińskich marek to efekt dużych inwestycji zarówno w promocję, jak i badania rozwojowe. Ecovacs zwiększył wydatki na R&D z 549 milionów yuanów w 2021 roku do 1,34 miliarda yuanów w samych pierwszych trzech kwartałach 2024 roku, podczas gdy Roborock zainwestował 971 milionów yuanów w zeszłym roku, co stanowiło 8,1 procent całkowitych przychodów.
Na chińskim rynku udział iRobot w sprzedaży online spadł do zaledwie 0,4 procent w 2022 roku, podczas gdy Ecovacs miał prawie 40 procent udziału w rynku. Firma zajmowała tam jedynie 11. miejsce.
Tian Yali, dyrektor generalny działu urządzeń czyszczących AVC, wyjaśnia: “Wspólnym problemem zagranicznych marek na chińskim rynku urządzeń czyszczących jest to, że nie potrafią dostosować się do lokalnych warunków”. W Chinach standardowe podłogi są twarde – płytki i panele – więc integrowane funkcje odkurzania i mopowania cieszą się popularnością. iRobot natomiast oferował oddzielne roboty do odkurzania i mopowania, wierząc, że to czyni produkty bardziej efektywnymi.
Regulacyjny paradoks: ochrona, która zabija
CEO Amazona Andy Jassy nazwał decyzję regulatorów o zablokowaniu przejęcia “smutną historią”, argumentując, że pozwoliłaby ona iRobot na skalowanie działalności i konkurowanie z szybko rozwijającymi się rywalami, zwłaszcza chińskimi firmami jak Anker, Ecovacs i Roborock.
Jassy stwierdził, że działania regulatorów pokazują, że “ufają tym dwóm dużym chińskim firmom z mapami wnętrz domów amerykańskich konsumentów bardziej niż Amazonowi”. To odniesienie do faktu, że zaawansowane roboty odkurzające tworzą szczegółowe mapy domów użytkowników.
Amazon w oświadczeniu stwierdził, że transakcja “pomogłaby firmom takim jak iRobot lepiej konkurować na światowym rynku, szczególnie z firmami i krajami, które nie podlegają tym samym wymogom regulacyjnym w szybko rozwijających się segmentach technologicznych, takich jak robotyka”.
Ironią jest, że decyzja mająca chronić konkurencję może faktycznie przyczynić się do jej eliminacji. iRobot ma siedzibę w Massachusetts, rodzinnym stanie senator Warren – jeśli firma zbankrutuje, znaczna część osób, które stracą pracę, może być jej wyborców.
Co dalej? Scenariusze na przyszłość
Zarząd iRobot rozpoczął strategiczny przegląd działalności i rozważa alternatywy, które mogą obejmować refinansowanie długu i badanie potencjalnej sprzedaży, choć nie wyznaczył terminu zakończenia tego przeglądu.
Firma zakończyła rok 2024 z przychodami na poziomie 682 milionów dolarów, w porównaniu z 891 milionami w 2023 roku – spadek o 23 procent. W samym czwartym kwartale 2024 przychody spadły o 47 procent w USA, 34 procent w Japonii i 44 procent w regionie EMEA w porównaniu z tym samym okresem w 2023 roku.
Dla właścicieli Roomb pojawia się dodatkowe zagrożenie. Jeśli iRobot zbankrutuje, inteligentne funkcje odkurzaczy mogą przestać działać – chodzi o możliwości mapowania, automatyczne harmonogramy i sterowanie przez aplikację, które wszystkie polegają na serwerach iRobot pozostających w trybie online. Aktualizacje oprogramowania prawdopodobnie ustałyby natychmiast, a funkcje oparte na chmurze mogłyby zniknąć z dnia na dzień, gdyby firma wyłączyła swoje serwery.
Lekcje z upadku pioniera
Historia iRobot to fascynujące studium przypadku na temat tego, jak nawet najbardziej innowacyjna firma może upaść, gdy spotka się z połączeniem globalnej konkurencji, nieudanych fuzji i niesprzyjających regulacji. Po zdominowaniu kategorii robotów domowych przez trzy dekady, twórca Roomby stwierdza, że wyjście z biznesu jest realną możliwością.
iRobot został założony w 1990 roku jako producent robotów wojskowych i wprowadził pierwszą maszynę domową, dyskoidalną Roombę, w 2002 roku. Zaledwie dwa lata później sprzedał milion Roomb i zainspirował miliony filmików z kotami jeżdżącymi na odkurzaczach.
Teraz, dwie dekady później, firma która stworzyła tę kategorię walczy o przetrwanie, podczas gdy chińscy konkurenci przejmują rynek globalny dzięki agresywnym inwestycjom w technologię, szybszym cyklom innowacji i lepszemu dostosowaniu do lokalnych rynków.
Pytanie brzmi: czy którykolwiek z potencjalnych nabywców zdecyduje się na ratowanie amerykańskiego pioniera robotyki, czy też będziemy świadkami końca ery Roomby – i ostrzeżenia dla innych firm technologicznych, że bycie pierwszym nie zawsze oznacza przetrwanie.
Stan na listopad 2025 roku: iRobot ma mniej niż 25 milionów dolarów gotówki, nie ma zabezpieczonych źródeł dodatkowego kapitału i oficjalnie ostrzega o możliwości bankructwa w ciągu najbliższych miesięcy.

