Siedzimy w tym samym pokoju, ale każdy patrzy w swój ekran. Obiad w rodzinnym gronie, gdzie wszyscy przeglądają wiadomości zamiast rozmawiać. Setki reakcji pod zdjęciem, ale nikogo obok, gdy naprawdę potrzebujemy wsparcia. To nie science fiction – to nasza współczesna rzeczywistość. Paradoks cyfrowej epoki polega na tym, że będąc stale połączonymi, czujemy się coraz bardziej rozłączeni. A liczby nie pozostawiają złudzeń: to prawdziwa epidemia.
Alarmujące statystyki – samotność pokolenia Z
W 2018 roku ówczesna premier Wielkiej Brytanii Theresa May ogłosiła “ukrytą epidemię” dotykającą 9 milionów Brytyjczyków i powołała pierwszego na świecie ministra do spraw samotności. Była to odpowiedź na przerażające dane: ponad 200 tysięcy starszych osób w ciągu miesiąca nie przeprowadziło z nikim ani jednej rozmowy.
“Dla zdecydowanie zbyt wielu ludzi samotność jest smutną rzeczywistością nowoczesnego życia” – stwierdziła May, tworząc międzyresortową strategię pomocy osobom samotnym. Decyzję tę kontynuowała jej następczyni, a w 2021 roku śladem Wielkiej Brytanii poszła Japonia, gdzie problem był tak poważny, że po raz pierwszy od jedenastu lat wzrosła liczba samobójstw.
Ale problem nie dotyczy tylko seniorów. Wręcz przeciwnie. Najbardziej “ucyfrowieni” młodzi ludzie okazują się jednocześnie najbardziej osamotnieni. Z badania “Nigdy więcej samotności” wynika, że aż 65 procent przedstawicieli pokolenia Z regularnie doświadcza samotności. Z tego ponad 32 procent deklaruje, że odczuwa ją często, a 33 procent czasami.
“Problem może dotyczyć nawet ponad 5 milionów przedstawicieli pokolenia Z, a więc tylu, ile liczy populacja całego Mazowsza! Aż 56 procent często odczuwa samotność w domu, blisko połowa deklaruje, że rzadko może liczyć tam na wsparcie” – wskazuje Joanna Trojak w raporcie Instytutu Pokolenia.
W Polsce sytuacja wygląda równie dramatycznie. Z raportu “Poczucie samotności wśród dorosłych Polaków” wynika, że z samotnością zmaga się aż 65 procent Polaków w wieku od 25 do 34 lat oraz 57 procent przed 24. rokiem życia. Najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na populacji 5 tysięcy osób pokazały, że 68 procent dorosłych Polaków odczuwa samotność, a 23 procent przyznaje się do izolacji społecznej.
Badania CBOS z 2024 roku potwierdzają: samotność najczęściej doskwiera młodym ludziom w wieku 18-34 lat, osobom z większych miast oraz najlepiej zarabiającym. Dwukrotnie zwiększył się udział osób “bardzo często” lub “zawsze” doświadczających samotności, nawet pomimo obecności innych osób w pobliżu.
Godziny w wirtualnej pustce
Liczby są bezlitosne. Według raportu “Nastolatki 3.0” NASK z 2025 roku, młodzi spędzają w sieci średnio aż pięć godzin dziennie. Co czwarty nastolatek spędza od dwóch do czterech godzin w serwisach społecznościowych, przy czym dziewczęta korzystają z nich intensywniej niż chłopcy.
Badania Amnesty International, które zebrało wypowiedzi 550 dzieci i młodych ludzi w wieku od 13 do 24 lat z 45 krajów, wykazały, że aż 59 procent ankietowanych spędza przeciętnie więcej niż dwie godziny dziennie w serwisach społecznościowych.
“Dzięki powszechnej dostępności do internetu, często mamy kontakt z ludźmi na całym świecie i setki znajomych w serwisach społecznościowych, ale jednocześnie – co pokazały nasze badania – brakuje nam osób, z którymi moglibyśmy być naprawdę blisko, dla których nasze życie nie jest obojętne i z którymi otwarcie możemy porozmawiać o rzeczach dla nas ważnych czy trudnych” – wskazuje Michał Kot z Instytutu Pokolenia.
Strach przed przegapieniem – anatomia uwięzienia
Maria Jankowska tłumaczy to zjawisko wpływem internetu i pościgu za reakcjami. “Im większa ich liczba, tym mocniejsze ma się poczucie, że jest się popularnym. Ponadto każdy krytyczny komentarz powoduje, że młody człowiek czuje odrzucenie. Kiedyś wykluczenie z grupy było prywatnym doznaniem. Dziś to powszechne i jawne zjawisko. W większym stopniu doświadczają tego kobiety i dziewczęta, bo w sieci są bardziej na widoku: częściej wrzucają zdjęcia, filmiki. Dostają komentarze dotyczące wyglądu, zachowania. To trening relacji międzyludzkich w nowoczesnym wydaniu, choć bolesny”.
Zjawisko to ma nawet swoją nazwę: lęk przed przeoczeniem. Potrzeba “bycia na bieżąco” sprawia, że uzależniliśmy się od smartfonów. Naukowcy dostarczają dowodów, że nadmierne korzystanie z urządzeń mobilnych może odbić się na naszym zdrowiu – prowadzić do negatywnych objawów zarówno psychicznych, jak i fizycznych.
Ewa Domańska, kierowniczka Zespołu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży NASK, zwraca uwagę: “Młodzi zaczynają pytać: kim jestem, kto mnie akceptuje, jak jestem postrzegany. Bardzo często tę odpowiedź znajdują w serwisach społecznościowych. Lęk przed wykluczeniem sprawia, iż młodzi ludzie podążają za trendami i presją wyglądu. Mogę zostać wykluczony, bo ubieram się inaczej, bo nie stać mnie na kosmetyki czy ubrania marek znanych firm”.
Aż 37 procent nastolatków stresuje się, jak zostanie ocenione zdjęcie lub filmik, które wrzucili do sieci. Wygląd jest pierwszym powodem, dla którego młodzi doświadczają nękania – dotyczy to 30 procent nastolatków. Ponad połowa dzieci w wieku 7-12 lat, mimo formalnych ograniczeń wiekowych, aktywnie korzysta z komunikatorów i portali społecznościowych.
Neurobiologia osamotnienia – gdy mózg domaga się kontaktu
Długotrwałe poczucie samotności podwyższa poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, we krwi. To zwiększa sztywność tętnic i powoduje wzrost ciśnienia krwi, a jednocześnie zmniejsza ukrwienie ważnych narządów ciała. U osób samotnych obserwuje się wyhamowanie produkcji białych krwinek, przez co obniża się odporność.
Profesor Błażej Misiak z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, cytowany przez Bankier.pl, wyjaśnia: “To wtedy produkuje się kortyzol, wzrasta dopamina. To ona odpowiada za odczuwanie przyjemności, stymuluje do powtarzania kontaktu z bliską osobą. To dzięki dopaminie zakochani robią różne, czasem dziwne rzeczy – mogą nie jeść, nie spać, śpiewać serenady pod balkonem, nawet drastycznie zmieniać swoje życie”.
Z raportu “Poczucie samotności wśród dorosłych Polaków” wynika jasno: “Z badań wynika, że niechciana samotność jest gorsza dla zdrowia niż brak ćwiczeń fizycznych, a także dwukrotnie bardziej szkodliwa niż otyłość. A przy tym analogia między samotnością a głodem jest wręcz dosłowna, a nie tylko symboliczna. Naukowcy odkryli bowiem, że samotność w rzeczywistości wyzwala te same ścieżki neuronowe, co głód. Oznacza to, że potrzeba kontaktów międzyludzkich i bliskości może być tak samo fundamentalna, jak potrzeba jedzenia”.
Samotność wywołuje kumulujące się reakcje stresowe, przez co osłabia układ odpornościowy i zwiększa ryzyko chorób serca o 29 procent, udaru o 32 procent i demencji o 64 procent. Według danych z 2018 roku samotność i izolacja społeczna mają dla naszego zdrowia i ryzyka przedwczesnej śmierci taki sam efekt jak wypalanie 15 papierosów dziennie.
Smartfony zniszczyły nastolatków
Profesor Jean Twenge ze stanowego Uniwersytetu w San Diego przeprowadziła badania, które składają się na dość smutny obrazek. Dzisiejsze pokolenie nastolatków nie wyobraża sobie życia bez natychmiastowego dostępu do sieci za pośrednictwem telefonu, z którym nie rozstają się nawet podczas snu. Rozrywki w realnym świecie przestały być dla nich atrakcyjne, a większość kontaktów z rówieśnikami przeniosła się do wirtualnej chmury.
Z badań przeprowadzonych w 2017 roku na grupie 5 tysięcy amerykańskich nastolatków wynika, że z iPhone’ów korzysta 75 procent najmłodszego pokolenia. Obijanie się ze znajomymi, imprezy, randki – wszystko to, za czym jeszcze kilkanaście lat temu przepadały nastolatki na całym świecie, nie jest już takie popularne wśród najmłodszego pokolenia.
“Interakcje w prawdziwym życiu coraz częściej zastępują wymianą zdjęć czy komentowaniem fotografii w serwisach. Wydawać by się mogło, że to nie taka zła wiadomość – zamiast włóczyć się cholera wie gdzie, młodzież dorasta sobie spokojnie pod jednym dachem ze swoją rodziną. To chyba dobrze, prawda?” – pyta retorycznie dziennikarz Spider’s Web.
Ale rzeczywisty obrazek jest diametralnie inny. Nawet podczas wspólnych posiłków z rodziną nastolatki bardzo często całkowitą uwagę poświęcają ekranowi swojego telefonu. Jedna z amerykańskich nastolatek przyznaje bez ogródek, że zarówno ona, jak i jej znajomi bez problemu potrafią się “wyłączyć”, kiedy przebywają w tym samym pomieszczeniu, co ich rodzina, a co gorsza – znajomi.
Utracone umiejętności społeczne
Profesor Noreena Hertz w książce “Stulecie samotnych. Jak odzyskać utracone więzi” zwraca uwagę, że młodzi ludzie tracą zdolność do interakcji społecznych, mają kłopoty z bezpośrednią komunikacją, w tym z odczytywaniem mimiki czy ogólnej mowy ciała.
Młodzi ludzie podkreślali w badaniach Amnesty International uczucie utraty kontroli nad swoją prywatnością. Trzy czwarte respondentów ocenia regulaminy serwisów społecznościowych jako trudne do zrozumienia. Często krytykowane są za “techniczny język” regulacji oraz podejście “wszystko albo nic” administratorów i właścicieli platform społecznościowych, zmuszające młodych ludzi do wyboru pomiędzy społecznym wykluczeniem albo uczestnictwem w serwisach społecznościowych kosztem ich prywatności.
Poza “uzależniającym” charakterem portali społecznościowych, duża liczba respondentów – niezależnie od płci i kraju pochodzenia – wyraziła poczucie, że promowanie idei konkurowania w serwisach o uwagę i nieustannego porównywania się z innymi użytkownikami ma negatywny wpływ na ich zdrowie psychiczne. Młodzi ludzie opisywali poczucie “niepokoju” i “samokrytyki” wobec “nierealistycznego obrazu ciała” pokazywanego w serwisach społecznościowych.
Ucieczka w ekran – gdy samotność napędza uzależnienie
Badani przedstawiciele pokolenia Z zabijają uczucie samotności na różne sposoby – blisko 65 procent ucieka w świat gier komputerowych i smartfonów. To strategia popularna zwłaszcza wśród mężczyzn. Wśród portali internetowych i aplikacji wykorzystywanych do ucieczki przed samotnością prym wiodą TikTok (24,2 procent), Instagram (15 procent) oraz Messenger (11,3 procent).
Trzeba pamiętać, że samotność to nie tylko problem natury emocjonalnej, ale i ogromne zagrożenie dla zdrowia fizycznego. Przede wszystkim długotrwałe osamotnienie może skutkować depresją. Naukowcy z University of California w San Diego wskazali na związek między samotnością a chorobami sercowo-naczyniowymi – z powodu osamotnienia aż o jedną trzecią wzrasta ryzyko śmierci z powodu zawału lub udaru.
Raport z amerykańskiego badania “Samotność w Ameryce: jak pandemia pogłębiła epidemię samotności i co możemy z tym zrobić” bazuje na wynikach ogólnokrajowego badania opinii wśród 950 pełnoletnich obywateli USA. Ankieterzy donieśli, że 36 procent ich rozmówców skarży się na “poważną samotność”, to znaczy uczucie to w 4 tygodniach poprzedzających udział w badaniu odczuwali często lub niemal cały czas. Skarżyło się na to samo 61 procent osób w wieku 18-25 oraz 51 procent matek z małymi dziećmi.
Świat reaguje – pierwsze regulacje
Australia jako pierwsza na świecie podjęła najbardziej radykalne kroki. W listopadzie 2024 roku parlament uchwalił ustawę zakazującą dzieciom poniżej 16. roku życia korzystania z serwisów społecznościowych. Za nieprzestrzeganie zakazu platformom takim jak Facebook, Instagram, TikTok czy X grozi grzywna w wysokości 33 miliony dolarów.
“To zdecydowany krok w ochronie zdrowia psychicznego młodych Australijczyków” – powiedział premier Anthony Albanese. Według sondaży 77 procent Australijczyków opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu.
Platformy będą miały rok na opracowanie systemu weryfikującego wiek użytkowników przed wprowadzeniem kar. Obecnie testowana jest weryfikacja wieku poprzez rozpoznawanie twarzy oraz identyfikacja rządowa.
Francja chce zakazać korzystania z serwisów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia. Minister Edukacji Anne Genetet stwierdziła: “Chcielibyśmy, aby coś bardzo podobnego zostało wdrożone i zaczęło być egzekwowane w Europie”. Również niektóre stany USA mają przepisy, które ograniczają najmłodszym dostęp do serwisów społecznościowych bez zgody rodziców.
“Jest całe mnóstwo badań, które pokazują, że intensywne korzystanie z portali społecznościowych przez nastolatków może prowadzić do zmian w mózgu, zwłaszcza w obszarach odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji społecznych. Naukowcy z University of North Carolina zaobserwowali, że częste sprawdzanie serwisów społecznościowych przez młodzież w wieku 12-13 lat wiąże się ze zwiększoną wrażliwością na informacje zwrotne od rówieśników, co przekłada się potem na ich rozwój emocjonalny i społeczny, prowadzi do lęków czy depresji” – napisała Jowita Michalska, ambasadorka DigitalEU.
Głosy sprzeciwu
Nie wszyscy są jednak entuzjastycznie nastawieni do zakazów. Rzecznik Meta powiedział, że właściciel Facebooka przestrzega australijskiego prawa, ale “zaniepokoił się” procesem, który “przyspieszył wprowadzenie ustawodawstwa, nie biorąc pod uwagę należycie dowodów tego, co branża już robi, aby zapewnić doświadczenia odpowiednie do wieku, oraz głosy młodych ludzi”.
“Jest całkiem prawdopodobne, że zakaz zepchnie młodych ludzi do ciemniejszych zakątków internetu, gdzie nie obowiązują żadne wytyczne społeczności, narzędzia bezpieczeństwa ani środki ochrony” – przekazał rzecznik TikToka.
Niektóre organizacje pozarządowe zwracają uwagę, że zakaz może odciąć najbardziej bezbronną młodzież – na przykład ze społeczności osób odmiennej orientacji seksualnej – od sieci wsparcia. Amnesty International zaleciła, by ustawa nie została przyjęta, ponieważ “zakaz, który izoluje młodych ludzi, nie spełni celu rządu, jakim jest poprawa życia młodych”.
16-letnia Enie Lam z Sydney twierdzi: “Stworzy to jedynie pokolenie młodych ludzi, którzy będą bardziej obeznani z technologią, by ominąć te mury. Wszyscy wiemy, że portale społecznościowe nie są dla nas dobre, ale zakaz widzi wielu młodych ludzi, którzy są temu zdecydowanie przeciwni”.
Co dalej? Droga do odzyskania więzi
W raporcie amerykańskim znalazły się trzy rekomendacje dotyczące sposobu łagodzenia efektów epidemii samotności: należy uczyć ludzi na temat strategii i sposobów radzenia sobie z samotnością; szczególnie ważna jest umiejętność rozpoznawania myśli i zachowań wzmacniających poczucie samotności; wzmacnianie i rozbudowa społecznej infrastruktury na każdym poziomie władzy i wspólnoty.
Brytyjska minister ds. samotności Miriam Davies powiedziała: “Jesteśmy świadomi faktu wpływu samotności na stan zdrowia i ogólne samopoczucie – wpływa ona na nas tak samo źle jak papierosy czy nadwaga. Z tego powodu rząd powołał ministerstwo, które ma uczyć budowania relacji międzyludzkich”.
W Wielkiej Brytanii zainwestowano już 11,5 miliona funtów z Funduszu Tworzenia Więzi, mającego wspierać osoby samotne i pomagać im w budowaniu nowych relacji. Od 2023 roku lekarze pierwszego kontaktu mogą zalecić pacjentowi cierpiącemu na samotność pewną aktywność, taką jak na przykład nauka gotowania, treningi w klubach sportowych lub praca w ramach grup artystycznych.
Dla Polski rekomendacje są podobne. Ewa Domańska wskazuje: “Przede wszystkim należy być obecnym w życiu dzieci. Chwalić je za umiejętności, talenty, pasje, a nie tylko za wygląd. Uczyć krytycznego myślenia o treściach w internecie, tłumaczyć, jak działają portale społecznościowe. Być dostępnym i uważnym dorosłym oraz budować kulturę rozmowy i wsparcia”.
Podsumowanie – czy jesteśmy skazani na samotność?
Pierwszego smartfona zaprezentowano zaledwie 15 lat temu. Za sprawą nowych technologii doświadczamy prawdziwej rewolucji. Ale to rewolucja, która ma swoją ciemną stronę. Żyjemy w czasach samotności – co czwarte gospodarstwo domowe w kraju to samotna osoba. W Polsce żyje około 7,5 miliona osób samotnych.
Z badania osób po 50-ce wynika, że samotność i brak silnych relacji społecznych ma istotny wpływ na poczucie jakości życia i zdrowia. Jakość życia jest silnie powiązana z liczbą osób nam bliskich oraz stopniem bliskości i częstotliwością kontaktu z tymi osobami. Potrzebujemy innych ludzi, więzi, kontaktu, dotyku. Bez tego nie tylko kiepsko czujemy się psychicznie, ale także fizycznie.
Świat zmienia się szybciej niż kiedykolwiek przedtem. Funkcjonujemy w warunkach innych niż te, które znaliśmy. A te nowe warunki wymagają elastyczności, odporności, akceptacji na nieznane. To wszystko może sprzyjać nadinterpretacjom, lękom, uruchamianiu mechanizmów obronnych.
Ale czy jesteśmy skazani na samotność? Nie. Problem został dostrzeżony. Rządy reagują. Eksperci głośno mówią o zagrożeniu. Świadomość jest pierwszym krokiem do zmiany. Kluczem jest znalezienie równowagi między światem cyfrowym a rzeczywistym, między wirtualnymi reakcjami a prawdziwym dotykiem, między setkami “znajomych” online a jedną osobą, która naprawdę nas słucha.
Bo jak mówi raport Instytutu Pokolenia: potrzeba kontaktów międzyludzkich i bliskości może być tak samo fundamentalna, jak potrzeba jedzenia. I żaden smartfon tego nie zastąpi.
Reportaż oparty na rzeczywistych danych z badań CBOS, Instytutu Pokolenia, NASK, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Amnesty International oraz oficjalnych komunikatach rządów Wielkiej Brytanii, Australii i Francji.

